"Zbrodnia w błękicie" - Katarzyna Kwiatkowska
Tytuł: "Zbrodnia w błękicie"
Autorka: Katarzyna Kwiatkowska
Data wydania: 18 stycznia 2011
Ilość stron: 380
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ocena: 9/10
Słowo wstępne
Książkę wypatrzyłem w księgarni "Nova" na 70% promocji. Do tej książki przekonała mnie cena i chciałem kupić sobie jakiś kryminał zamiast Sherlocka Holmesa, którego nie znalazłem. No więc książkę przywiozłem do domu, wieczorem przeczytałem kilka stron i odłożyłem. Przestraszyłem się trochę, że nie dam rady przeczytać tej książki i po prostu przez kilka miesięcy sobie leżała :D Jednak udało mi się dotrwać do ostatniej strony. Moim zdaniem książka jest super. Bardzo mi się podobała.
Do rzeczy
Poznajemy losy młodego podróżnika i detektywa hobbisty Jana Morawskiego. Gdy postanowił odwiedzić swojego przyjaciela, w rodzinnych stronach, już przy pierwszym posiłku między gośćmi gospodarza ukazują się konflikty, żale i urazy. Następnego ranka pokojówka w błękitnej sypialni znajduje zwłoki kobiety. Zabójstwo? Nieszczęśliwy wypadek? Targnięcie na własne życie? Morawski próbuje się tego dowiedzieć. Nie ma on łatwego zadania, ponieważ wszystkie dowody wzajemnie się wykluczają, a podejrzanych i motywów nie brakuje. Choć jeden czynnik jest po stronie Jana - pogoda. W całym kraju panuje wielka śnieżyca i nikt nie może dostać, ani wydostać się z pałacu. Czy mężczyzna odnajdzie zabójce? Czy ktoś jeszcze zginie? Czy w Wielkopolskiej wsi kryją się inne zagadki? Dowiecie się tego w debiutanckiej książce Katarzyny Kwiatkowskiej.
Moim zdaniem książka jest świetna. Może tak sądzę, bo nie czytałem wielu kryminałów, lub mam dziwny gust, ale zakochałem się w tym utworze. Postacie są barwne, opisy nadzwyczaj prawdziwe. I wątki historyczne, które świetnie łączą się z fabułą. Żadne zdanie w tej książce nie jest napisane niepotrzebne. Wszystko idealnie do siebie pasuje jak puzzle i gdyby czegoś zabrakło to zakończenie byłoby nie pełne.
Zimowa aura świetnie wpływa na klimat książki. Do tego pogoda pełni bardzo ważny czynnik książki, bo wiadomo, że nikt nie ucieknie. W książkach bardzo lubię wątki historyczne lub naukowo-edukacyjne, bo mogę więcej się dowiedzieć. Oprócz tego jest to schyłek XIX wieku, a o tym okresie uczę się teraz w szkole i dlatego jeszcze bardziej wczułem się w ten klimat. Okres ten nie pojawił się w książce przypadkowo i nie został zaniedbany, bo na ostatnich stronach autorka ujawnia nam sekrety pałacowej służby i spokojnej wsi. (Przypomnę, że jest to czas przed III rozbiorem polski :D )
Chciałbym opisać sylwetki bohaterów, ale mi się to nie uda, bo rozpiszę się zbyt długo. A nie o to mi chodzi. Ale coś tam dla was napiszę.
W książce znajdziemy bogatą gamę postaci. Możemy spotkać tu sprytnego, uczciwego i niesamowicie szarmanckiego Jana Morawskiego. Tuż obok niego spotkamy jego najlepszego przyjaciela i lokaja w jednym Mateusza, który jest zabawny, wygadany i lojalny, do tego dogaduje się z ludźmi, więc świetnie zdobywa informacje. Następnie Tadeusz Tarnowski. Jest on świetnym gospodarzem, bardzo wyrozumiałym , uczciwy i dobry. Teraz trochę dziwniejsza postać Julia Tarnowska, żona Tadeusza. Dziwna dlatego, bo wierzy przeznaczenie. Bardziej ufa przeczuciu niż faktom i rozkłada karty tarota. Dziwne jest to, że zawsze ma racje. Zosia - córka Tadeusza z nieprawego łoża. Tadeusz nikomu o niej nie mówił, ale każdy się domyślił, że musi być jego dzieckiem. Zosia miał dwa oblicza. Jedno romantyczne, delikatne i artystyczne. Drugie już trochę inne. Ale przy każdym była nieziemsko dobra. Karol - brat Zosi, ale nie był synem Tarnowskiego. Cały czas udawał uczciwego, zaradnego i opiekuńczego, ale tylko udawał. Wacław Bonikowski - zadufany w sobie poseł, który ma zbyt wysokie mniemanie o sobie. z mojej strony o nim to tyle xd I jeszcze Paulina Bonikowska - siostra Wacława. Doskonała aktorka, myśli tylko o sobie, kocha luksus i pieniądze. Znacznie mądrzejsza od brata. Doskonale jej wychodzi manipulowanie ludźmi.
O służbie i postaciach pobocznych nie będę się rozpisywał, bo wyjdzie zbyt długi post i zabiorę wam całą frajdę z czytania.
0 komentarze:
Prześlij komentarz