"Niezgodna" - Veronica Roth

Tytuł: "Niezgodna"

Autorka: Veronica Roth

Data wydania: 3 kwietnia 2014

Ilość stron: 352

Wydawnictwo: AMBER

Ocena: 7/10








Słowo wstępne

Książkę kupiłem za dość przystępną cenę i za poleceniem youtube'owych recenzentów. Historia była ok, ale moim zdaniem to lekka przesada porównywać ją do "Igrzysk śmierci".
Ja posiadam okładkę filmową. Przeglądałem wiele sklepów i stron internetowych i nigdzie nie znalazłem okładki oryginalnej. Nawet się przekonałem do nowej okładki, bo stare są okropne. Jest tam za wiele elementów i graficy za dużo chcieli przekazać, a to nie jest fajne. Do tego jakość wykonania nie jest dobra. Strony są słabej jakości, a tekst prześwituje i nachodzi na siebie. Moim zdaniem cena powinna przekładać się na jakość, a w tym przypadku tak nie jest. 

Do rzeczy 

Akcja rozgrywa się w dokładnie nie określonej przyszłości w amerykańskim mieście Chicago. Tamtejsze społeczeństwo jest podzielone na pięć frakcji: Altruizm, Prawość, Nieustraszoność, Serdeczność oraz Erudycję. Każda z grup posiada własne, charakterystyczne cechy. Zachowuje się w określony sposób, nosi określony ubiór i musi pozbyć się określonych cech. Do tego dochodzą dwie inne grupy: bez frakcyjni, czyli ludzie, którzy nie pasują do żadnej frakcji oraz niezgodni, czyli osoby, które łączą kilka cech. Ci pierwsi żyją sobie w spokoju. Albo są bezdomni i powoli egzystują lub zajmują się prostymi, ale bardzo ważnymi pracami (kierują autobusy, sprzątają itp.). Oczywiście mogą liczyć na pomoc Altruistów. Ta druga grupa ma trochę gorzej, bo tych się zabija. Ludzie się boją, że Niezgodni mogą zniszczyć ich "wspaniałe" społeczeństwo. 
Do szesnastoletniego roku życia nie jest tak źle. Nastolatkowie uczęszczają do szkoły, w zależności od frakcji uczęszczają na określone zajęcia. No i uczą się po prostu jak żyć. Gdy ma się już te cudowne szesnaście  lat odbywa się test przynależności. Pomaga on w podjęciu decyzji i ukazuje nam do jakiej frakcji najbardziej psujemy. Ostateczną decyzję podejmuje się na uroczystości. Można wybrać frakcję rodzimą lub obcą. 
O demokracji można zapomnieć. Rządzą tylko i wyłącznie Altruiści. A jak wiadomo władza jest bardzo kusząca. No i właśnie (teoretycznie) zaczyna się krwawa rewolucja.

No i tak ogólnie można to przedstawić. 

Historia zaczyna się w momencie gdy Tris porzuca Altruizm i przyłącza się do Nieustraszonych. Do tego musi ukrywać swój, niebezpieczny sekret. Tris jest Niezgodna.
Prawie cała książka skupia się na morderczych treningach i etapach przygotowawczych do bycia pełnoprawnym Nieustraszonym, Tris spotyka wiele nieprzyjemnych momentów. Do tego nie pomaga jej to, że kiedyś była Altruistką. Ogólnie Altruiści nie są lubieni. Tris doświadcza nowych uczuć. Miłości, przyjaźni, zdrady i rozpaczy.
 No i w końcu na ostatnich kartach książki pojawia się rewolucja. Pojawia się na maksa. Moim zdaniem autorka nie miała pomysłu jak ją rozpocząć. Trochę przekombinowała. Zakończenie jest bardzo ważne. Często całe spojrzenie na powieść może się przez nie zmienić. Pani Roth trochę się po drodze zgubiła. 

Książki nie oceniam źle. Pomijam oczywiście podobieństwa do mojej ukochanej powieści autorstwa Suzanne Collins. Na samym początku bardzo znielubiłem Tris. Później byłem co do niej neutralny. Raczej nie zostanie ona moją ulubioną bohaterką. Szkoda, że opis pozostałych społeczeństw nie jest rozbudowane. Choć i tak Veronica Roth dużo o nich napisała. Myślałem, że będzie gorzej. I na samym początku myślałem, że grupa Niezgodnych będzie bardzo mała. A ona jest dosyć spora. Tylko większość się ukrywa. I nie jest to dziwne, że taka grupa nie jest mała, bo ludzie są inni i pomimo wychowania w pewnym momencie sami kształtujemy swój charakter.

Na koniec 

Książka nie jest zła. Moim zdaniem nie zapadnie ona w pamięć, ale jest dobra. Posiada emocjonujące momenty. Przeżywamy losy bohaterki. Poznajemy społeczeństwo Nieustraszonych od kuchni. A Tris przedstawia nam liczne różnice pomiędzy Nieustraszonymi, a Altruistami. 

~*~
Pochwalę się, że Tesco upolowałem Wierną, trzecią część niezgodnej, za jedyne 9,99. Bardzo się zdziwiłem i ucieszyłem. Ogromna promocja. Z prawie 40 zł na 10! Do tego kupiłem sobie Sherlocka - "Studium w szkarłacie".









Share this:

CONVERSATION

1 komentarze:

  1. Lektura wciąż jeszcze przede mną i nie wiem, czy nastanie to szybko.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń